Artykuł w Gali – marzec 2009

Fragment artykułu: „W wypadku wyraźnie luźnej skóry nie ma zabiegu który poprawi jej jędrność. Jedynym rozwiązaniem jest jej usunięcie.” – mówi dr Adam Gumkowski z kliniki Medycyny Estetycznej AG Klinik w Warszawie. Zabieg można wykonać na ramionach, brzuchu, pośladkach i piersiach.

U osób które straciły na wadze bardzo dużo na brzuchu powstaje tzw. fartuch, czyli nadmiar skóry. Ale nie ma go po zabiegu liposukcji. Dlaczego?: „Po odessaniu tłuszczu blizna pod skórą przytrzymuje ja na właściwym miejscu.” – wyjaśnia dr Gumkowski. Dlatego tak ważne jest dokładne i równomierne wykonanie zabiegu. Trzeba więc wybrać sprawdzony gabinet i doświadczonego lekarza. Wbrew pozorom liposukcja nie daje zbyt dobrych rezultatów u osób otyłych. ” Najlepsze efekty osiąga się u osób szczupłych, które mają problem z genetycznym miejscowym odkładaniem się tłuszczu np. na brzuchu, udach, ramionach. Raz usunięty tłuszcz nie gromadzi się później w tych miejscach tak łatwo.” – zapewnia dr Gumkowski. Liposukcję powinno się wykonywać raz w życiu, kolejne zabiegi wykonywać raz w życiu, kolejne zabiegi są o wiele trudniejsze ze względu na blizny pod skórą. Dla osób, które nie potrafią sobie poradzić z nadmiernym apetytem, są mechaniczne metody zmniejszania łaknienia, np. balon dożołądkowy (teraz stosuje się wypełnione powietrzem, do niedawna – solą fizjologiczną, która powodowała uczucie ociężałości). Balon pozostawiony w żołądku przez kilka miesięcy uniemożliwia przyjmowanie większych porcji jedzenia. Innym rozwiązaniem jest opaska na żołądek, a najbardziej radykalnym-tzw. resekcja, czyli wycięcie części żołądka. W wypadku odwrotnym, czyli gdy chcemy dodać sobie trochę ciała, np. na pośladkach czy łydkach, stosuje się wypełnianie kwasem hialuronowym Macrolane (raz do roku trzeba powtarzać zabieg dla podtrzymania efektów) lub pobraną własną tkanką tłuszczową (trzy zabiegi wykonane w odstępach co pół roku dają trwały efekt).